piątek, 14 sierpnia 2015

K: Noc wilczycy

CYTATY
NOC WILCZYCY

Autor: Henri Loevenbruck
Ilość stron: 272
Znalezione w: Biblioteka miejska
Data przeczytania: 2013-10-14

Rzeczywistość często bardzo różni się od legend, nieprawda?

Niektóre gatunki są skazane na wymarcie.

Wilk nie próbował sprawdzić, skąd przyszła śmierć, nie próbował wyrwać strzały, nawet nie zawył. Po prostu zrobił kila kroków. Była w nich jakaś godność i szlachetność, których chłopak był pewien, nie zapomni już do końca życia.

Jak ludzie będą wspominać tego druida, kiedy go już nie będzie? Będzie jedną z tych milczących osób, które naznaczyły historię, nie żądając w zamian żadnej chwały.I ludzie o nim zapomną.

Jak dziwnie potoczyło się nasze życie,że znalazłyśmy się tu, gdzie jesteśmy. Tak bardzo chciałabym zrozumieć. Chciałabym cię zobaczyć, Amino. Zobaczyć, co zostało z dzieci, którymi byłyśmy.

- Marzenia nigdy nie stają się rzeczywistością i nigdy nie uda mi się tego osiągnąć...
- Spróbuj przynajmniej się do nich zbliżyć.
- Próbuję, druidzie. Zawsze będę próbować.

Trzy podstawowe obowiązki Człowieka: cierpieć, zmieniać, wybierać.
Trzech pierwotnych rówieśników: Człowiek, Wolna Wola, Światło.
Trzy poręki nauki: przestać przebiegać każdy etap życia, przypominać sobie przebieg każdego etapu oraz jego epizody, móc swobodnie przebiec każdy etap.

Teraz lepiej rozumiem filozofię życia wędrownych aktorów. Wszyscy jesteśmy niewolnikami własnej historii, a oni nie. Jestem niewolnikiem swojej przynależności do Rady, potrzebuję i pragnę zobaczyć Sai-Minę, porozmawiać z Ernanem. Mjolln często wspomina, że pewnego dnia chciałby wrócić do swoich wzgórz, a teraz chce dołączyć do kasty bardów. Tagor poświęca się dla Tuathannów. Alea dla całej wyspy. Tylko Kaitlin jest wolna. A jednak nie jest to wcale taki łatwy wybór. Nie wiem, czy byłbym zdolny, by się nań zdobyć.

Postępy chrześcijaństwa sprawiają , że wiara w Mojrę zanika. Ja jednak wiem, że ona istnieje.

Wiara to nie rzecz, którą się nabywa i chowa do kieszeni, Meriandzie. Wiara to walka, którą się prowadzi każdego dnia. To codzienne zwycięstwo. Traciłem ją i odzyskiwałem, innym razem ona mnie oszukiwała. Ale im bardziej jest żywa, tym bardziej dowodzi, że Bóg też taki jest. W przeciwieństwie do Mojry, skostniałej, zapomnianej, a przede wszystkim źle rozumianej, Bóg jest towarzyszem podróży, którego szukamy, obok którego czasem idziemy, którego możemy zgubić i odwrócić się do niego plecami, ale on zawsze wyciągnie do nas rękę.

Sama, choć na chwilę. Było to przyjemne uczucie zapamiętać się w galopie i zapomnieć o tysiącu ludzi, których wiodła do walki. O tysiącach spojrzeń. O najgorszych wspomnieniach. O utraconych przyjaciołach... Zostawić to wszystko za sobą i upajać się chwilą. Był tylko wiatr. I tętent kopyt. Skrzypienie skóry. Głuche uderzenie serca. To było jak sen.

Na jego oczach działa się historia. Właśnie teraz. I tylko ten jeden raz. Drugiej szansy nie będzie.

Z Aminą dzieliłaś wspomnienia. Najpiękniejsze wspomnienia z dzieciństwa. A wspomnienia, Aleo, są nieśmiertelne. Nikt ci ich nie odbierze. Są twoje na zawsze. Coś mi mówi, że gdybyś dziś spotkała Aminę, to, jak bardzo się zmieniła, mogłoby zniszczyć twoje wspomnienia. Być może tak jest lepiej. Zachowaj swoje wspomnienia.

To nie był już ten sam człowiek. Zrozumiał coś. Zrozumiał, że walka niczemu nie służy.

Obiecana miłość? Zniknęła.Sprawiedliwość? Nieosiągalna. A jutro, wieczność? Cóż jest warta wieczność, jeśli człowiek nie potrafi sprawić, by choć te kilka chwil było radosnych? Po co marzyć o raju, jeśli nie potrafi się zbudować szczęścia tu, na ziemi?

- Mamy pobić na śmierć naszych braci, aby wejść w nową epokę?
- Nie chodzi o pozwolenie na śmierć, lecz o zgodę na to, by się ponownie narodzić.

Cieszyła ich wspólna podróż. Bez tysiąca rycerzy, za których muszą być odpowiedzialni. Tylko oni. Zdawali sobie sprawę, że są to takie same chwile, jakie połączyły ich w przeszłości, i wiedzieli, że nadchodzące dni mogą nie dać im kolejnej sposobności,by być tak blisko. Korzystali więc z każdej chwili. i mimo niebezpieczeństwa, które im zagrażało, czuli się dobrze. Jak ludzie, którzy jeszcze wiele od życia oczekują.

Dla prostych ludzi wojny nigdy nie miały żadnego sensu i były niczym wobec trudów codzienności. Orać Pracować. Jeść. Przeżyć z dnia na dzień - oto jedyne bitwy, jakie należało staczać.

Rzadko kiedy widzi się radość w tylu spojrzeniach. Bo jej prawdziwa siła była w nadziei, jaką dawała innym, nie w magicznej mocy Samildanacha. To był sens jej życia. Dar, który przywróciła tej ziemi..


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz